Witajcie, mój kierunek myślowy już dawno temu zboczył z torów świata rzeczywistego i skierował się ku kreacji George R. R. Martina - pytanie, dlaczego? Być może dlatego, że stworzona (tytułowa) postać, posiadała cechy filozofii innej, bardziej krzepkiej moralności i większej otwartości niż narzuca nam współczesność.

Tyrion jest w zasadzie jedyną postacią na kartach powieści, którą dotychczas poznaliśmy - niosącą nieograniczoną praktycznie wiedzie o świecie i trącającą nieco optymizmu na sposób bycia osoby, niekoniecznie przeciętnej i tym bardziej wyróżniającej się i tutaj również niekoniecznie pozytywnie.



Czym wyróżniał się nasz przyjaciel? Z pozoru nie powinniśmy snuć żadnych domysłów - w końcu to potomek Tywina z Casterly Rock, aczkolwiek pochodzenie nie zawsze ma wpływ na to jak nas oceniają. Idźmy dalej - nie powinniśmy mieć zastrzeżeń dotyczących jego poglądów na temat wiary - był to zatwardziały ateista - pytanie dlaczego? Mówi się, że bogowie poskąpili mu wszystkiego, jednak swoje fizyczne braki mężczyzna nadrabia rozwijając się mentalnie. 'Ludzie mówią', że nauka nie zawsze idzie w parze z religią i tak o to bystrość mężczyzny o wzroście siedmiolatka wygrała. Nauczył się żyć z samym sobą, zaakceptował swoje niedoskonałości, rozwijając to czym już się kierował - rozum. Nigdy też nie poskąpił swoich mądrości - niezależnie od przynależności do rodu. Nie skupiał się tylko na sobie, jako postać o bogatej empatii względem drugiej osoby. Mówi się, że wybiera się kolejkę albo po wzrost, albo po rozum.